Michael Chabon, Związek żydowskich policjantów
Chabona wielbię od czasów Cudownych chłopców, potem zachwycił mnie Kavalierem i Clayem, którego pewnie nikt nigdy w Polsce nie wyda, bo po co komu książka o żydowskich rysownikach komiksów w Nowym Jorku podczas II wojny światowej? No, ale Związek żydowskich policjantów, to dopiero coś. Książkę wyhaczyłem jakiś rok temu, pochłonąłem raz dwa, a jakiś miesiąc później W.A.B. poprosił mnie o zrobienie okładki. Kryminał noir osadzony w alternatywnej historii, w której państwo żydowskie powstaje nie w Palestynie, ale na terytoriach wypożyczonych od rządu USA. Zbliża się jednak termin zwrotu terytorium i wszyscy Żydzi Alaski (!) żyją w napięciu – jaki los ich czeka? Zaczyna się od zabójstwa lokalnego szachowego mistrza.






