Marek Krajewski, Breslau – seria
Drugie z wakacyjnych kryminalnych zleceń to rarytas prawdziwy i chyba najprzyjemniejszy dla mnie moment w całej mojej pracy zawodowej. Wydawnictwo zgadzało się na wszelkie moje sugestie, prócz obwolut pozwoliło mi zaprojektować także wnętrze, wyklejki i oklejki, mogłem pozwolić sobie na co tylko chciałem: metaliczne Pantone’y. lakier uv, a przede wszystkim – na serię wcale nieoczywistych, ale wspaniałych zdjęć Kena Rosenthala. Bardzo się cieszę, że wszyscy w WAB-ie wykazali tyle hartu i samozaparcia, żeby przekonać ich autora do zgody na wykorzystanie. No więc: zdjęcia rodem z niemieckich filmów z lat 20-tych, typografia z epoki (Futura), układ inspirowany Nową Typografią i konstruktywizmem. Ech, no, marzenie. I nawet wydrukowało się nieźle.
