Nieszkodliwe fejsy
Dobiega końca ten długi luty, roboty co niemiara – rezultaty niedługo pokażę, zresztą, kto mieszka w Krakowie, sam pewnie niebawem zauważy. W tej chwili jednak chciałbym zwrócić uwagę wszystkich na ostatni numer magazynu “2+3D”, w którym ukazał się artykuł pt. “Nieszkodliwe fejsy” autorstwa niżej podpisanego. Może to niezbyt elegancko zwracać uwagę na własne artykuły, ale z drugiej strony Robert Musil pod zmienionym nazwiskiem sam pisał recenzje swojej pierwszej książki, więc skoro on mógł, to ja też. Polskie książki mi się raczej nie podobają (chociaż oczywiście są wyjątki, i o nich również sporo piszę): staram się pokazać co mi najbardziej przeszkadza i z czego taki stan rzeczy może wynikać. Gdyby rzecz ukazała się w internecie, pewnie od razu zebrałbym bęcki od gromady sfrustrowanych besserwisserów – sorry, chłopaki, not this time. A tak, to stałem się częścią salonu Sowińskiego i Mrowczyka z “2+3D”.

Papier wszystko zniesie.