Cieszynka w Cieszynie

Mam ja jakąś słabość do tego miasta. Po pierwsze to wrota do Republiki Czeskiej, ojczyzny Budvara, i już z tego względu zasługuje na uwagę. Po drugie, w samym Cieszynie produkowane jest Brackie, które w porównaniu z większością korporacyjnych polskich piw jest jak łyk tlenu na Marsie. Po trzecie samo miasto jest śliczne, nieprzeorane Gierkiem czy Gomułką, tu i ówdzie ładnie wyremontowane, no i po czwarte znajduje się tu coś, czego nie ma w Krakowie, mianowicie Śląski Zamek Sztuki Przedsiębiorczości. Tym razem pojechaliśmy z Magdą oraz naszymi przyjaciółmi na wystawę najlepszych polskich dyplomów ASP. Niektóre były fajne, niektóre mniej, ale przy okazji połaziliśmy po zaułkach wyludnionego miasta w niedzielną pluchę, a naszą odyseję zwieńczyliśmy obiadem w restauracji “Targowa”, która, zapewne z racji bliskości Czech, spełnia marzenie o doskonałej słowiańskiej kuchni: jest tłusto, wyśmienicie i tanio.

cieszyn.jpg

2 komentarze do „Cieszynka w Cieszynie”

  1. Obawiam sie, ze nie masz racji – jest to piwo bardzo korporacyjne :) jest ono brandem Grupy Zywiec (czyli Heineken, Zywiec, Warka, Strong, itd)… co nie zmienia faktu, ze moze byc bardzo smaczne! (choc sama nie znam, nie pije)

    Komentarz z dnia 29.01.2008 | Autor: x
  2. O rany! W takim razie posypuję głowę popiołem i dziękuję za wieści, choć tym większa moja złość na korporacje, bo wychodzi na to, że potrafią zrobić piwo jak należy, tylko się z tym kryją:)

    Komentarz z dnia 29.01.2008 | Autor: Przemek


Dodaj swój komentarz